Hörmann – klient jest nieważny!

To już 4 dzień od publikacji opinii o produkcie firmy Hörmann – nie spodziewałem się odzewu od kogokolwiek tak szybko, więc i nic się w tej sprawie nie zmieniło, oprócz jednej małej rzeczy, z pozoru dla kiepskiego produktu nieważnej.

Są dwie rzeczy, które dla sprzedawców mają w sieci znaczenie – opinia o produkcie oraz jej pozycja w wyszukiwarkach. Coraz więcej ludzi podejmuje decyzję na podstawie wiedzy zdobytej w sieci i coraz częściej opinia w sieci jest kluczowa. Widziałem badania, które wskazują, że wystarczy 10 pozytywnych opinii w sieci o produkcie aby klient uwierzył w prezentowane na stronie producenta informacje o jakości – wystarczą 3 negatywne opinie by tę, jakość obalić. W związku z tym dla sprzedawcy, producenta nie ma nic ważniejszego niż opinia o ich produkcie. W świat wyszukiwania wkraczają całkiem nowe warunki, które zaczynają decydować o kolejności wyświetlania treści. SERM (Search Engine Reputation Management) to mechanizm, który ma coraz częściej wpływ na wyniki wyszukiwania. Doprowadzenie do sytuacji, w której użytkownik dzieli się swoim złym zdaniem o produktach to skonstruowanie maszyny, która nieustannie daje w twarz. Bo człowiek zapomni, ale Google nie. A gdy Google zacznie chować produkty w wynikach wyszukiwania, dlatego, że mają złą opinię to koszt zmiany nazwy produktu przewyższy wielokrotnie środki zaradcze.

Mój artykuł o niskiej jakości produktu firmy Hörmann jest już na 2 stronie wyników na frazę „hormann jakość”. W 3 dni, mój wpis przeczytało już ponad 500 osób (średni czas spędzony na wpisie 1:24:15 sekund), codziennie czytelników przyrasta. Dziś nawet zaliczyłem kilkadziesiąt wejść z różnych miejsc w Europie przy użyciu translatora Googla (Węgry, Dania, Szwecja, Ukraina, Włochy, Francja oraz oczywiście Niemcy – tu mam nadzieje, że „centrala” Hörmanna). A to dopiero początek, bo skoro już mianowałem się anty-ambasadorem to nie ustanę w robieniu tego najlepiej jak potrafię, za cenę nowej płyty nawet mogę ufundować nagrodę dla najbardziej aktywnej osoby, która opowie klientom o moich problemach z marką Hörmann. Firmy, która nie wstydzi się, że wyprodukowała zły jakościowo produkt. Nie wstydzi się, że sprzedała go. Nie wstydzi się, że notorycznie wymieniała płyty sterujące na pęczki. I nie wstydzi się, że firmy z nią współpracujące w żywe oczy kłamały swoim klientom, że wszystko jest w porządku.

To wcale też nie jest, mój odosobniony przypadek, z dowolnego miejsca np. z elektrody mogę zacytować innych użytkowników:

Okazuje się że napędy lineamatik mają zbyt słabą przetwornicę 24v. Pod obciążeniem przetwornica dławi się co powoduje niepożądane usterki.Temat został nagłośniony w fabryce w niemczech więc będą wprowadzone poprawki do tych sterowań.Chcą wprowadzić jeden model centrali do trzech różnych napędów Hormann-a stosowanych przy bramach wjazdowych. – Viarus32


Ponownie złożyłem reklamację. Tym razem bardzo szybko, bez przysyłania serwisanta otrzymałem kolejną płytę główną. Wygląda ona nieco inaczej od poprzedniej, rozszerzono DIL do 16 szt., widzę też inny układ scalony (chyba to jest główny procesorek) tym razem firmy NEC, oraz jeszcze parę innych elementów. Widać też różnicę w działaniu samego napędu. – Ak6

Płyta jest inna , nowszy model bo tamte były wadliwe .Z tą nie powinieneś mieć problemów. – Viarus32

A dla tych, którzy chcą pogłębić wiedzę na temat SERM zachęcam na wpis Mirka Połyniaka „Reputacja w wyszukiwarce (SERM), a Social Media”, „Jak monitorować reputację marki” oraz „SERM, czyli zarządzanie reputacją w wyszukiwarkach”.

Ps. Żeby było jasne, drogi Hörmannie nie oczekuje zwrotu moich pieniędzy, oczekuje, że moja brama będzie działać poprawnie a Wasi partnerzy przestaną kłamać ludziom prosto w oczy, że to wina KLIENTA. Ok, to drugie będzie ciężkie do wykonania – zdaję sobie z tego sprawę. Zapewniam Cię zwykle wolę pisać o tym co mi się podoba patrz kategoria Lubię to!.