Z pamiętnika młodego przedsiębiorcy cz. 2

Piękny dzień dziś mamy! Kawa zaparzona a w głośnikach straszą wiejskich sąsiadów swoimi wyrazistymi głosami Maleńczuk i Waglewski. To rzadkie, bo nie słucham polskiej muzyki na co dzień ale oni dają mi dużo energii.

Jest kilka istotnych błędów w życiu początkujących przedsiębiorców. Jeden z największych  to brak zrozumienia faktu, że spędzanie całego dnia i nocy w domu na pracy nad swoim biznesem nie jest dobre.  Wcześniej czy później prowadzi to do sytuacji, że to co powstaje jest całkowicie odrealnione. To przemyślenie rodzi radę nr 4:

Nie siedź w domu z projektem. Wyjdź na miasto, spotkaj ludzi, opowiedz o swoim biznesie, posłuchaj ludzi i poszukaj swoich klientów. Nic tak nie niszczy ludzi jak nieustana praca z domu bez podziału na czas pracy i czas prywatny.

To jasne, że może nie stać Cię na biuro. To jasne, że przesiadywanie w kawiarniach grozi bankructwem szybciej niż się spodziewasz. Jednak ludzi musisz spotykać, musisz z nimi żyć. Sieć nie zastąpi Ci relacji z realnymi potrzebami. Nawet jeśli pracujesz z domu zapewnij sobie komfort miejsca pracy. Rada 5 o tym mówi:

Jeśli już pracujesz z domu, stwórz miejsce tylko do pracy. Z dala od telewizora i wszystkiego co może Ci przeszkadzać. Ustal sobie godziny pracy tak jakbyś normalnie się w niej stawiał. Ubieraj się do pracy tak jakbyś do niej wychodził. Nie siedź w gaciach z myślą, że nikt Cię przecież nie widzi. Oddziel pracę od życia prywatnego!

A skoro mowa o kosztach prowadzonego biznesu to mam takie przemyślenie, że prawie nikt kto zaczyna swoją działalność o tym nie myśli. Wszystko jest pozapinane na gumkach i lekki podmuch wiatru rozwala wszystko. Dlatego ostatnia dziś rada nr 6:

Zacznij biznes od biznesu. Pomyśl o kliencie, pomyśl o ryzykach, pomyśl o kosztach. Nie zostawiaj tego na koniec! Stwórz 3 możliwe plany rozwoju (Max, Mid, Low). W każdym określ co jest sukcesem co jest porażką. Przygotuj dla nich parametry po osiągnięciu, których dalej utrzymujesz działanie. Plan ma zawierać co najmniej 4 czynniki (Przychód, Kluczowy wskaźnik wartościujący Twój biznes, Termin, Koszt). Jeśli chcesz więcej, zrób więcej. To pomoże Ci monitorować postępy.

Zatrważający jest fakt jak wiele sieciowych przedsiębiorców nie umie, nie pomyślało o tym aby dobrze mierzyć swój biznes. Jasne potrafią używać narzędzi, obserwują ruchy użytkowników po swoich serwisach, widzą ich oglądalność. Jednak prawnie nigdy nie używają istotnych narzędzi pozwalających obliczyć konwersje, zysk czy koszt pozyskania użytkownika. To zwykle się bardzo mści i to w najbardziej nieodpowiednim momencie. Polecam zatem poczytać o konwersji i wyłapywaniu istotnych zdarzeń np. przy użyciu Google Analytics.

Tymczasem ja wychodzę na miasto w poszukiwaniu przyszłych klientów… I oczywiście „stay tuned” na moonopolu!

  • looqash.com

    Bo ludzie najczęściej idą w pomysł, to ich nakręca i powoduje, że nie potrafią trzeźwo ocenić czy ich biznes jest realny. A co dopiero jakieś parametry wyliczać? Słusznie twierdzisz, że trzeba wyjść poza sieć. Czasy jednak idą takie, że ludzie przestają widzieć cokolwiek poza komputerem. Tu zrobisz obliczenia, wyszukasz złote rady, gotowe rozwiązania na wszystko i człowiek zapomina, że robi biznes dla żywych ludzi. Potem wychodzi, jak wychodzi.

  • Tomek Kaczanowski

    biura co-workingowe to jest to -- miejsce do pracy gites, a i towarzystwo bywa zacne i do rozmow (o biznesie i nie tylko0 skore