Wirtualne analogie

Jak odszukać nowe znaczenia, zainspirować się i dostosować do potrzeb.

Gdy pojawiają się pytania dotyczące trendów, możliwych zmian lub zachowań użytkowników, jestem w stanie obserwując zachowania różnych graczy, rynek czy zmiany w technologii z dużym prawdopodobieństwem wskazać możliwe kierunki zmian. Pojawiają się jednak pytania, na które odpowiedzi próżno szukać w obserwacji tego co mam pod ręką. Wtedy poszukuje analogii do realnych zachowań ludzi. Jest to jedna z ulubionych analiz jaką wykonuje, ponieważ oprócz całkiem nowego punktu widzenia na Internet, daje mi też szerszą wiedzę na temat funkcjonowania innych biznesów czy ich powiązań z klientem. Poniżej przykład takiego mapowania zachowań.

Realne zachowanie

Pan Szyszkowski wstał rano 7:15 całkiem rześki, włączył telewizor by poznać co tam się zmieniło od ostatniego wyłączenia (3:15). Popijając kawę postanowił, że pojedzie do supermarkertu i wejdzie do Mediamarktu (11:15) pooglądać jakie nowinki techniczne pojawiły się w sklepie, oraz jakie nowości filmowe na dvd by móc je „pożyczyć” od pana Łabędzia, który jest stróżem w wypożyczalni DVD. Będąc już w supermarkecie postanowił, że sprawdzi salonik prasowy (13:20) czy nie ma czegoś ciekawego, ta informacja pozwoliła by mu zabłysnąć przy pani Krysi kasjerce w osiedlowym sklepie z używanymi książkami. Przechodząc obok sklepu z biżuterią, choć nie miał zamiaru nic kupić, zatrzymał się by pooglądać świecidełka i ich ceny (15:01). Wchodząc do Obi zastanawiał się po co tam idzie ale nieodparta potrzeba porozmawiania z konsultantem na temat instalowania anteny satelitarnej i sprawdzania mocy sygnału przekonały go (16:11). Gdy spojrzał na zegarek uświadomił sobie, że musi wracać (18:30). W domu usiadł i włączył ponownie telewizor, przerzucił programy szukając czegoś ciekawego, raz trafił na coś śmiesznego, raz na pościg policyjny, wreszcie zatrzymał na gadających głowach sycząc pod nosem o braku ciekawych rzeczy w telewizji (21:00). Zaczął oglądać film na Polsacie ale go nie zainteresował, przerzucił na TVN bo zaczynał się jego ulubiony serial Usta-Usta.

Wirtualna analogia

Pan Szyszkowski wstał rano 7:15 całkiem rześki, włączył www.tvn24.pl by poznać co tam się zmieniło od ostatniego wyłączenia (3:15). Popijając kawę postanowił, że sprawdzi co na Onecie i wejdzie na technowinki.onet.pl (11:15) pooglądać jakie nowinki techniczne pojawiły się na rynku, oraz na film.onet.pl jakie nowości filmowe na dvd by móc je ściągnąć z Rapidshare.com, który prowadzi przechowalnie nielegalnych kopii. Będąc już na Onecie postanowił, że sprawdzi czytelnia.onet.pl (13:20) czy nie ma czegoś ciekawego w książkach, ta informacja pozwoliła by mu zabłysnąć przy pani Krysi, która prowadzi bloga o Książkach. Zauważył reklamę serwisu o luksusie (choć nie miał zamiaru nic kupić) zatrzymał się by pooglądać świecidełka i ich ceny (15:01). Wchodząc na Trochę Techniki zastanawiał się po co tam idzie ale nieodparta potrzeba zobaczenia jak instalować antenę satelitarną i sprawdzać moc sygnału przekonały go (16:11). Włączył ponownie www.tvn24.pl, ale zmienił na youtube.com szukając czegoś ciekawego, raz trafił na coś śmiesznego, raz na pościg policyjny, wreszcie zatrzymał na gadających głowach sycząc pod nosem o braku ciekawych rzeczy (21:00). Zaczął oglądać film na ipla.tv ale go nie zainteresował, przerzucił się na Vod.onet.pl bo tam właśnie udostępniono jego ulubiony serial Usta-Usta.

Analiza analogii

Wyżej umieszczone przykłady choć są zbytnio przerysowane i tendencyjne, pokazują w jaki sposób można analizować potencjalne zachowania klientów w różnych środowiskach. Poznanie potrzeb, tego co kieruje klientem, odszukanie substytutu wcześniejszych zachowań to działania wpływające na rozwój poszczególnych rynków. Poznanie realnego klienta jest kluczem do sukcesu. A skoro mam już budkę z hot-dogami… pójdę i zatrzymam się za rogiem przyglądając się tym, którzy przyszli do mnie z różnych miejsc. Popatrzę się jakie musztardy powinienem kupować a jakie wyrzucić do śmieci.

Aż dziw bierze jak wiele więcej mogłyby zarabiać realne supermarkety gdyby korzystały z takich narzędzi jakie funkcjonują w Internecie. Czekam aż któregoś dnia pani przy kasie zapyta mnie czy czasem nie zapomniałem kupić masła bo zwykle kupuje.