Skąd się biorą bogaci ludzie?

Gdy zaczynałem swoje zawodowe życie nikt mi nie powiedział, że popełnię tysiące błędów zanim uda mi się zrobić coś naprawdę dobrze. Nikt też nie prowadził i nie podpowiadał jak daną rzecz wykonać. Nie było Googla, który odpowiadał na wszystkie pytania stronami ludzi dzielącymi się doświadczeniem. Takiej wiedzy jeszcze nie było. Wchodziliśmy do świata nowej ekonomii bez świadomości dokąd i jak nas ona poprowadzi. Jedno, czego byliśmy pewni to tego, że chcemy to robić i że to, co robimy jest wyjątkowe. Tak powstawały wszystkie sukcesy w Internecie.

I choć nie wiem czy są inne branże, które tak mają, bo nigdy w żadnej innej nie pracowałem, to ta internetowa nieustannie i zdecydowanie wymyka się łatwemu zdefiniowaniu. Tu u nas w Internecie czynnik losowy ma tak wielkie znaczenie, że w wielu przypadkach wywala całe biznesy tuż po hucznym ogłoszeniu ich super sukcesami. Często też ten sam czynnik losowy winduje całkowicie nieznane firmy i to w bardzo krótkim okresie. Ja wiem, że wielu będzie mnie przekonywać, że mikro i makroekonomia działa wszędzie – dobrze, przekonujcie mnie. Swoje wiem i mogę pokazać dowody na wymykanie się biznesów internetowych spod prawa starej ekonomii.

Przykładów firm w Internecie przekształconych jedną realizacją z ledwo zipiących w prężne i silne biznesy można znaleźć wiele. Aktualnie biznesy internetowe w zdecydowanej większości to firmy na sterydach z nieustannie dostarczaną energią.  Energię pompują współgrające ze sobą siły –  mocna motywacja założycieli oraz mocna wyobraźnia inwestujących. Nazywam to wyobraźnią inwestujących, bo niby jak ocenić wycenę Facebooka na 80 mld dolarów? Co stoi za wyceną Groupona na 6 mld dolarów? Gdzie prawie 8 mld dolarów przetrzymuje Twitter? W wyobraźni inwestorów.

I rozmyślając skąd poprzednie cyfry się biorą, raczej skłaniam się do mówienia o motywacji założycieli. Nie trudno zauważyć, że wszystkie szybko napompowane firmy są w rękach tak zwanych „założycieli”. Gdy firmy przechodzą w ręce publicznych inwestorów nagle ta motywacja nie wystarcza i trzeba pokazywać silniejsze dowody (tak jak to teraz musi robić np. Google). Tę zmianę motywacji tak mocno widać, że wielu inwestorów gwarantuje sobie w kontraktach jeszcze kilkuletnią obsługę firmy przez wcześniejszego właściciela, często też do zarządzania firmą wracają poprzedni właściciele (Apple, Google).

Motywacja to najmocniejszy czynnik na rynku.  To ona potrafi czynić cuda. I tak to właśnie docieram do źródła, z którego biorą się bogaci ludzie. Tak właśnie – ludzie bogaci biorą się ze zmiksowania motywacji, wytrwałości, wyobraźni i specyficznego stylu życia często opartego o zasadę „good enought”, o której już prawie rok temu pisałem. Każdy, kto zdobył fortunę wie ile wymagała energii. Nawet ci, którym się „udało” szybko ją zdobyć wiedzą, że szkoła, jaką teraz przechodzą, aby jej nie stracić jest równie ciężka i wymagająca mocnej motywacji. W innym przypadku zdobyta fortuna szybko się roztopi.

Dlatego jeśli nie masz motywacji, jeśli dzień w dzień przychodzisz do pracy i nerwowo zerkając na zegarek wkurzasz się, że jeszcze tyle czasu do końca. Zmień to! A ja wiem, co Cię wstrzymuje – ogarnia Cię strach na samą myśl o tym! Boisz się, że nie będzie tak jak chcesz. Myślisz, że świat nie pozwoli Ci się rozwinąć i doprowadzić do tego, o czym marzysz? Strach towarzyszy nam wszystkim. Ci, którzy go pokonują osiągają cele.  Chcesz osiągnąć sukces? Skończ o tym gadać i zacznij to robić. A jak Ci się nie uda za pierwszym razem, zrób to drugi raz. Prawie nikomu nie udaje się za pierwszym razem. Bo im większą rzecz chcesz stworzyć, tym więcej przeszkód na twojej drodze. Uśmiechnij się i pokonuj je ze świadomością kolejnych. A dlaczego masz się uśmiechnąć? To temat kolejnego wpisu „Świat nie potrzebuje smutnych ludzi”.

A teraz zapraszam do oglądnięcia (niestety w języku angielskim) świetnej prezentacji o motywacji:

  • Co do błędów -- to wszystko tak działa, a cała sztuka nie polega na ich omijaniu tylko na wyciąganiu wniosków i popełnianiu nowych błędów przybliżających nas do celu, bo idziemy drogą która ciągle się zmienia:)
    A co do motywacji -- sądzę że gdyby założyć sklep z skuteczną motywacją Gates może się schować.