Powiedz tylko słowo

To zrobię wszystko o ile zrozumiem, co powiedziałeś… Czyli o przyszłości, która zamieni nasze telefony w urządzenia słuchające i pomagające realizować nasze potrzeby.

Zwykle nie mija długi czas, gdy istniejąca technologia przechodzi od stadium bety do produktu rynkowego. Są nawet firmy, które nie widzą żadnego problemu by swoje bety nazywać finalnymi produktami. W tym oto trybie rozmyślam o aplikacji Siri, którą to wraz z firmą zakupił Apple. Siri to komórkowy osobisty asystent sterowany za pomocą głosu.

Mówisz, do komórki z włączonym programem: „Chce iść po 18 do kina na Tron Dziedzictwo 3D” a aplikacja bazując na twoim położeniu znajduje kina, w których jest ten film dziś grany. Wybierasz kino i mówisz „Rezerwuj 2 bilety w środku Sali” i dostajesz na ekranie wygląd zaznaczonych miejsc na mapce sytuacyjnej Sali kinowej. Naciskasz akceptuje i bilety są zarezerwowane. Teraz plan na spotkanie po kinie „Po filmie chce iść do włoskiej restauracji”. Program bazując na odległości od kina i rodzaju restauracji pokazuje restauracje wraz z opiniami o nich. Wybierasz jedną z nich i mówisz zarezerwuj stolik. Na ekranie pojawia się potwierdzenie rezerwacji. Wszystko bez sekundy spędzonej na wpisywanie tekstów. Wszystko robione w ruchu, jedną ręką.

Czy to Sci-Fi? W kilku miejscach na świecie już nie. A to za sprawą standaryzacji i rozwoju technologicznego. Kolejny raz muszę przyznać, że nie mogę się pogodzić z naszym zaściankiem technologicznym. Cholera jasna! Czego niby nam brakuje, żeby dać narzędzia restauracjom, kinom, usługom itd. by móc korzystać z tego typu aplikacji. Nie małym problemem jest nasz język. Dokładnie z tego samego powodu wyszukiwarkę Bing, która działa dzięki rozumieniu fleksji będziemy mieć w pełnej okazałości, gdy panowie w Microsofcie połaszą się na nasz rynek, niestety na dzień dzisiejszy jest ciut za mały by się nim zainteresować.

Wracając od tych dygresji do Siri, będzie to kolejny kamyczek pozwalający uwolnić się Apple od dominacji Googla w ich produktach mobilnych. Myślę, że w najbliższej przyszłości tego typu technologie będą rozgrywały rynek wpływając na unikalność produktu. Dziś mówimy o komórkach, ale przecież są komputery w samochodach, lodówkach, telewizorach itd. Cyfrowi asystenci pomagający Ci żyć to biznes dla wielu rynków. Ci, którzy tworzą narzędzia by je ogarnąć w przyszłości będą odcinać kupony.

A jak działa Siri? Popatrz: