human computation

Mózg cyfrowy v.2.0

Przepisywanie książek, opisywanie zdjęć, tworzenie baz danych, poszukiwanie najlepszych odpowiedzi, sugerowanie lepszych danych. To wszystko za darmo przy użyciu twojego mózgu, nie wierzysz? Sprawdź.

Termin „human computation” a w zasadzie „human-based computation” nie jest wcale jakąś świeżą idea. Richard Dowkins jest wskazywany jako ojciec tej idei.  W swojej książce „Ślepy zegarmistrz” z 1986 roku przedstawia algorytm, który wykorzystuje działanie człowieka w taki sposób by użyć kompetencje, których komputer nie posiada np. percepcja wzrokowa i ocena estetyczna. To było ponad 25 lat temu, jak świat od tego czasu rozwinął tą idee?

human computation

Trudno powiedzieć, że jest kilka obszarów gdzie jest to wykorzystywane, jest to wykorzystywane na każdym kroku. Dziś setki milionów ludzi dzień w dzień wykonuje pracę której komputery/ algorytmy jeszcze nie potrafią. Zastanawiałeś się kiedyś co dla komputera znaczy twój klik „lubię to!” na Facebooku, „+1” na Google, albo „wykopanie” czegoś na  Wykopie? To wszystko jest ludzka praca na rzecz algorytmu. Codziennie jesteśmy częścią większego bytu uzupełniając elementy decyzyjne i percepcyjne nie będące jeszcze w obszarze kompetencji komputerów. A to tylko te najbardziej oczywiste czynności. A co z grami symulacyjnymi? Wyobraź sobie że wiedza o najlepszych rozwiązaniach może być przedmiotem badań lub jej efekt może być bez problemu sprzedany.

Te wszystkie działania zwykle wykorzystywane są w dobrych celach. Jednym z takich spektakularnych sposobów wykorzystania tego mechanizmu jest reCAPTCHA.  Kojarzysz te esy-floresy na ekranie podczas zakładania konta lub publikowania jakiś treści. Stworzono to po to aby zagwarantować, że formularz wypełnił człowiek.

Pierwsze wersje CAPTCHA zostały szybciutko rozpracowane, ich algorytm polegał na wyświetleniu danego tekstu i za pomocą prostych przekształceń na zmodyfikowany obraz w domyśle jedynie rozpoznawalny przez człowieka. Jednak znalazło się parę mądrych głów, które potrafiły napisać algorytmy, które z pewnym istotnym skutkiem odwracają ten proces. Dodatkowo rozpoznawanie w CAPTCHA miało na celu jedynie weryfikacje, że po drugiej stronie komputera siedzi człowiek. Miliony przekształceń szły na marne.

recaptcha

Idea reCAPTCHA dodała to tego nowy całkiem niesamowity wymiar. Otóż zespół z uniwersytetu Carnegie Mellon do algorytmu CAPTCHA wprowadził jedną istotną zmianę związaną z generowaniem pytania dla użytkownika. Generując je łączy słowo rozpoznane z zeskanowane książki z słowem którego nie udało się rozpoznać przez algorytmy. Człowiek dostaje więc 2 słowa, które musi przepisać aby uzyskać dostęp. Wpisujący nigdy nie wie, które z dwóch jest brane jako potwierdzające. Przepisanie wyświetlonych słów prowadzi po pierwsze do weryfikacji, że zrobił to człowiek oraz bonusowo zamiany trudnej dla systemów rozpoznawania tekstów wersji słowa z obrazka na poprawną wersję tekstową. Nie ma się więc co dziwić, że pomysł w kilka chwil został kupiony przez Google i wykorzystany do digitalizacji wszystkich zasobów jakie posiada w zasobach Google Books.

Przykładów na wykorzystywanie kompetencji człowieka w algorytmach jest bardzo wiele. Coraz częściej mam wrażenie, że trend dopiero się ujawnił a poprzez aktywność ludzi w sieci, duży dostęp do wiedzy i mocne wykorzystanie kompetencji ludzkiej do oceny różnego rodzaju sytuacji w algorytmach prowadzi naprawdę do stworzenia mózgu cyfrowego, inteligentnej osobowości cyfrowej. Co jest na razie lekko niepokojące gdy uświadomię sobie, że jakaś moja nieświadoma czynność stanie się wartością pozwalającą decydować o czymś istotnym. Powinienem się bać?