Tagi: | | | | | | | |
  • http://www.facebook.com/maciej.olejnik Maciej Olej Olejnik

    Moonspace brzmi podobnie jak to co się dzieje w US w środowisku tzw. Angel investors i spotkań typu This Week in Startups. Czy to ma szanse powodzenia? Czy „ci od pomysłów” nie będą się bali „tych z kasą”, że jak usłyszą dobry pomysł, to go łykną i szybciej zrealizują? Przyglądam się temu od jakiegoś czasu i firmy które się pojawiają na takich spotkaniach jak trwający TechCrunch disrupt zwykle już działają, mają produkt i klientów i ewentualnie szukają kasy na rozwój. Podkradanie im pomysłów ma mały sens i łatwiej jest się w nich wkupić. Na etapie kiełkowania idei boję się, że będą małe chęci dzielenia się pomysłami…

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Maciej,
      Obawę podzielam, jednak liczę na to, że:
      1. Inwestorzy nie są w ciemię bici i wiedzą, że 80% pomysłu to zaangażowane osoby, która go wymyśliła.
      2. Pomysłodawcy nauczą się, że realizować swoje marzenia można przy użyciu narzędzi i wiedzy która dostępna jest na rynku. Nauczą się również jaką energię daje odpowiednie wsparcie o ludzi i zasoby.
      3. Zginie przekonanie na rynku, że wystarczy coś wymyślić (lub skopiować) pomęczyć się z tym kilka miesięcy by z olbrzymim zyskiem sprzedać. Ten scenariusz przestał być odgrywany w naszej rzeczywistości.
      4. Silne napływy „smart money” wypierają VC i to zjawisko będzie się pogłębiać.
      Moonspace to zarys, szkic, pomysł wsparty o podobne źródła o których piszesz. Koncept jest dużo szerszy ale nie bardzo chciałbym go opisywać w tej fazie.

  • Tomasz S.

    Zgadzam się z MOO, nie zgadzam się MOON. W tym sensie, że tonie takie proste -- przestrzeń i moderator mogą nie wystarczyć: im więcej współtworców kocepcji tym więcej problemów z podziałem ewentualnych zysków, patentów etc itp. Cholernie trudny problem, nawet zakładając dobrą wolę wszystkich (?) i realizację punktu 1-4.

    Nie mniej jednak życzę powodzenia, bo pomysł bardzo mi się podoba.