Lubienie vs udostępnianie

Mowa oczywiście o wkładkach społecznościowych Facebooka. Czym się różnią, jak z nich dobrze korzystać, co wygląda głupio a co daje odpowiedni ruch. To nie poradnik dla webmasterów, to opis jak to działa dla wszystkich.

Już nie da się tego zatrzymać, choć niejeden o tym marzył. Facebook zalał świat swoimi przyciskami. Jednak często się zastanawiam czy wy wiecie, co tak naprawdę robicie, gdy klikacie lubię to czy udostępnij pod danym produktem czy treścią. Dla większości z nas „Lubię to!” to taki przycisk, „co tam jak kliknę to moi znajomi zobaczą, że to lubię” i „i tu na tej stronie też będzie to widać”. Przycisk lubię to wiele ma imion – jest taki prosty, którego kliknięcie wywołuje jedynie akcje na profilu użytkownika klikającego. Jest taki, który przy tej samej okazji pokazuje nazwę użytkownika jest też taki, który pokazuje nazwę i awatar. Facebook pokazuje dane osobowe (awatar i nazwę użytkownika) tylko zalogowanym użytkownikom i tylko te osoby, które są naszymi znajomymi. Stąd też często brak nazw i awatarów przy treści z dużą ilością „lubię to!” pokazuje, że żaden z naszych znajomych nie zaznaczył ze to lubię. Można też wcisnąć „Lubię to!” i przy okazji napisać komentarz.

Ja na swoich wpisach czasem nie mam pojęcia, kto to lubi, bo widzę tylko cyfrę i brak jakiejkolwiek informacji. Rozumiem, że jest to podyktowane bezpieczeństwem, jednak dla twórcy wpisu taka wiedza byłaby bardzo pomocna – szczególnie, że chodzi o uznanie – o wskazanie, że komuś się to podoba. Szkoda, że chociaż samych fanów strony Facebook nie pokazuje, ale może to kolejny etap rozwoju stron dla fanów. „Lubię to!” to świetny mechanizm promocyjny, bo przy produktach, artystach itd. a nie tekstach fakt o lubieniu odznacza się nie tylko na ścianie użytkownika, ale też na jego profilu. Posiadanie „lubiących” użytkowników to posiadanie góry złota. Podstawowy powód tej tezy jest to, że gdy lubisz kogoś treść ona jest widoczna dla twoich znajomych, jako linijka tekstu np. „Pan Kowalski lubi Lubienie vs udostępnienie na Moonopol.pl”. Gdy trzech waszych znajomych kliknie „Lubię to!” przy tej treści to na stronach wspólnych (dla tej trójki znajomych) treść ta nie będzie się wyświetlać, jako linia, ale jako pełna prezentacja treści – ze zdjęciem i skrótem wraz z opisem ile osób to lubi. Im więcej ludzi to klika tym więcej osób przychodzi na dany artykuł czy produkt.

Są jednak problemy związane z „Lubię to!”.  Przekaz „Lubię to!” jest pozytywny, zaznaczamy go, gdy coś się nam podoba, gdy naprawdę coś lubimy. Co gdy przycisk bądź, co bądź mający cechy promocji umieścimy w nieodpowiednim miejscu? Na przykład pod zdjęciem masakry w Libanie? Pod artykułem o molestowaniu nastolatki przez nauczyciela? Przycisk „Lubię to!” nie może być z automatu, wydawca powinien mieć wybór innej formy promocji, bo jest taka forma przygotowana na tą okoliczność, nazywa się udostępnianie. Udostępnianie nie ma żadnego przekazu, udostępniając wpisujesz komentarz i wysyłasz tytuł, skrót i zdjęcie na Twój profil. Twoi znajomi to mogą lubić Twój komentarz, skomentować go i wejść na udostępnioną stronę. Jako właściciel strony nie masz łatwej metody na sprawdzenie, kto udostępnił twój tekst. Są narzędzia jednak pokazują (kolejny raz) tylko Twoich znajomych.  Różnica pomiędzy „Lubię to!” a „Udostępnij” jest w przekazie dana forma za sobą ciągnie. Więc gdy prowadzisz serwis z wiadomościami zastanów się jak rozwiązać ten problem, bo ja za żadne skarby nie kliknę w „Lubię to!” na Tok.fm pod artykułem o tytule „Al-Dżazira: samoloty zbombardowały ludzi w Trypolisie”, bo nie chce by moi znajomi zauważyli na moim profilu Maciej Maciejowski lubi „Al-Dżazira: samoloty zbombardowały ludzi w Trypolisie” na Tok.fm

Aktualizacja: Facebook poszedł po rozum do głowy i dwie podobne funkcjonalności postanowił połączyć. Teraz „Lubię to!” działa tak jak udostępnianie (zdjęcie, tytuł, skrót treści), jedynie napis u góry powie o tym, że opublikowano tą treść poprzez kliknięcie w ten przycisk. Jednak problemu udostępniania treści bez przekazu emocjonalnego nie rozwiązał.

Więc nie patrz tak w ten przycisk „Lubię to!” – nawet nie próbuj go klikać! Ja tu incognito jestem 😉

  • nigdy już nie napisze na facebooku że jestem chory
    czemu?
    25 osób lubi to

  • któś

    Dlaczego? Napisz, napisz -- chcę być 26-tym na Twojej liście.