Lepiej tego nie czytaj!

Podsumowanie tygodnia z komentarzem autora.

Mija kolejny tydzień a ja nie dość, że się nie poddaję to jeszcze sprawia mi to coraz większą rozrywkę. Pisanie bloga to jak decyzja o rzuceniu palenia. Im więcej osób o tym wie, tym łatwiej jest to robić. Dlatego dla swojej przyjemności i z nadzieją, że dla Waszej również przestukuję na klawiaturę swoje myśli.

W tym tygodniu podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami na temat sposobów swojej pracy w artykułach „Statystyczne wnioski” i „Wirtualne analogie„, opowiedziałem również, co powoduje, że ludzie robią średnio racjonalne rzeczy w „Paw próżności w leniwym 5 kręgu piekła„. W artykule „Nie będę wikipedystą” prezentuje, jakie rzeczy nie podobają mi się w procesie tworzenia treści w Wikipedii ale również potwierdzam, że podziwiam, ludzi, którzy mają czas i ochotę to robić. „Facelook” to moja dygresja na temat działalności polskich podmiotów internetowych i nie tylko w obliczu społeczności facebookowej (widziałem, że ten się Wam najbardziej spodobał).

Jak na nieopierzonego autora zbyt często dochodzę do wniosku, że mogę pisać slangowo lub niezrozumiale, zamiast rozjaśniać – zaciemniać. Dziś na przykład na spacerze swoje obawy potwiedziłem gdy swojej córce tłumacząc co to są te „ukulele” powiedziałem: „kochanie, ukulele to taka hawajska wersja rosyjskiej bałałajki”. Chyba wiecie, jakie było kolejne pytanie 😉

W przyszłym tygodniu planuje kolejne kilka tematów związanych z Internetem, ale też z ludźmi, którzy z niego korzystają. Polityka wydawnicza jak na razie pozostaje bez zmian, tematów jest tak wiele, że mam problemy z wybieraniem ;-).

Jeśli jednak chcesz wspomóc mnie swoim poglądem lub nalegasz bym napisał o czymś konkretnym z przyjemnością podzielę się tą wiedzą w takim wypadku proszę tylko o informacje na moon.pl.kr@gmail.com 😉

Uwagi na temat tego, iż szkoda, że wcześniej nie zacząłem wcześniej pisać bloga miło łechtają moją próżność, jednakże dojrzałem do tego właśnie teraz i w związku z tym teraz to robię.

Za wszystkie miłe słowa bardzo dziękuje, za brak złych również.

  • „Pisanie bloga to jak decyzja o rzuceniu palenia. Im więcej osób o tym wie, tym łatwiej jest to robić.”

    Rzuciłem palenie po cichu, jak i bloga piszę prawie po cichu. Prawie, bo ma tylko swoją stronę na FB której nie reklamuje… 😉

  • Ciacho, dlatego w każdym momencie masz łatwe wyjście 😉 taki np. Kurasiński, Marczak czy Vagla to już mają problem 😉