Kupiłem bilet w PKP przez internet

Czyli wpis o tym jak można zrobić prostą aplikację do zakupu biletów żeby utrudniała życie kupującym lub o tym, że ludzie, którzy tę aplikację przygotowali bez sprawdzania jak się za jej pomocą kupuje bilety.

Po szeregu moich wpisów na temat kupowania biletów w PKP pojawiła się możliwość zakupu biletu przez internet bez przymusu jego drukowania. Teraz pięknie można pokazać wygenerowany kod na ekranie telefonu. Teraz ten sam skaner, który nie chciał skanować takich samych kodów nagle je bez problemu skanuje. Punkt dla PKP. Ma się wrażenie, że ktoś się obudził z letargu i użył zawartość swojej czaszki. Brawo!

bilet w pkp mobilnie

Ja jednak nie o tym chciałbym napisać. Bo idea zacna często zamienia się w koszmar, ale po kolei (nomen omen). Postanowiłem skorzystać z serwisu bo przecież po co stać w kolejkach jak można rachu ciachu i mieć bilet w garści, eghmm np. w telefonie.

Wchodzę na serwis m.bilkom.pl (taki jest „promowany” przez PKP) i widzę stronę, która została stworzona prawdopodobnie dla komórek. Pierwsze co mnie zastanawia to czy jest serwis dla urządzeń z większymi ekranami, więc zamiast „m.” w nazwie kombinuje inne np. „www”.  Niby jest wersja dla dużych przeglądarek jednak nagle znów zostaje wysłany na wersję mobilną.  Ok, o RWD (Responsive Web Design) ludzie nie muszą myśleć więc wybaczam przechodzę do komórki.

Kupuję bilet na mobilnej wersji. Serwis wyświetla jedno 7 pozycyjne menu zaczynające się od pozycji „Zaloguj”, „Wyszukaj połączenie”, „Historia zakupów”, „Język”, „O systemie”, „Regulamin usługi” a kończące się na „Rejestracja użytkownika”. Górna belka serwisu zawiera również przyciski „Start” prowadzące do tej samej strony, oraz przycisk „Zaloguj” pozwalający się zalogować. Jest też dolna belka, która zawiera 2 przyciski „Szukaj” pozwalający „szukać” (na tym etapie jeszcze nie wiemy czego) oraz „Historię zakupów”, która wywołuje zapytanie (co nie dziwne) o podanie hasła i nazwy użytkownika.

Ta pierwsza strona serwisu wszystko mówi o projektancie tej strony, a w zasadzie zdecydowanie o braku tej osoby w procesie tworzenia. Nie mogę zrozumieć kogo tak korciło aby zmusić mnie do zalogowania do systemu zanim zobaczę produkt? To tak jakbym musiał najpierw przynieść wyciąg z banku, pokazać dowód osobisty i jeszcze jakiś dodatkowy dokument zanim zobaczę w jakiej cenie są ciuchy w ZARA. Rozumiem monopolistyczne zagrania ale naprawdę nie można tego inaczej zrobić?

Nie mogę też zrozumieć kto wpadł na pomysł aby aż w 2 miejscach pokazać niezarejestrowanemu i niezalogowanemu użytkownikowi możliwość zobaczenia historii zakupów? Na co mi to biednemu żuczkowi? Co mam z tym zrobić? Podobnie nie mogę zapomnieć o przyciskach „Język”, „O systemie” oraz „Regulamin usługi”.

Przycisk „Język” (4 w kolejności ważności) pozwala na wybranie języka, jednak coś się komuś pomyliło bo wyboru nie ma. Możesz mieć tylko język polski. A co! Przecież wybór oczywisty! Po co sobie zawracać jakimś niszowym językiem angielskim, niemieckim czy hiszpańskim. Proponuje twórcy aplikacji, jeśli już będzie dorabiał jakieś języki by rozpoczął od takich popularnych jak albański, suahili czy urdu.

Przycisk „O Systemie” w normalnym świecie nazywa się „Pomoc” ale jak mam wrażenie autor w normalnym świecie chyba nie funkcjonuje bo posługuje się znanymi tylko sobie pojęciami. Zawartość tej strony jasno precyzuje kolejność działań w tym jego świecie: odwróconą, pokręconą oraz zawiłą.

Przycisk „Regulamin usługi” jest zapewne ukłonem do znajomego prawnika, by siedząc sobie w pociągu nie umarł z nudy i by mógł poczytać na KOMÓRCE 3 rozdziałowy 15 paragrafowy prawniczy żargon (https://m.bilkom.pl/Home/Terms).

Ostatni przycisk „Rejestracja użytkownika” jest niestety początkiem drogi każdego kto pierwszy raz chce kupić bilet. Wydaje się, że pierwszym krokiem powinien być „Wyszukaj połączenie”, ale nie i cicho siedzieć bo po palcach dostaniesz. Jak zaczniesz od oczywistości to oczywistość Cię przybije do sufitu i będzie przyglądać się jak spokojnie wisisz. Dlaczego?

No dobrze, spróbujmy pójść drogą oczywistości. Zwykle chce sprawdzić najpierw pociąg np. kiedy odjeżdża, ile trwa podróż, czy jest dostępny oraz ile kosztuje bilet. Mylę się? Czuje się normalnym człowiekiem i mam wrażenie, że tak jest.

Wybieram z menu „Wyszukaj połączenie” i ooo… trafiam na nową inną stronę na której rozmyślam co autor miał na myśli… Dobra mamy menu zawierające „Połączenia kolejowe”, „Od drzwi do drzwi”, „Odjazdy/Przyjazdy”, „Aplikacje mobilne”, „Język” oraz mój ulubiony „O systemie”. Co ciekawe strona jest już na innym serwerze mobil.rozklad-pkp.pl i już zdecydowanie inaczej wygląda. Pewnie później w praniu zostanie zmienione.

Klikam w „Połączenia kolejowe” i dostaje formatkę w której mam wprowadzić Z:, Do:, Datę, Czas i zaznaczyć lub nie „Tylko dla Bilkom”.  Chwilę zastanawiałem się co znaczy „Tylko dla Bilkom” i dlaczego nie nazwano tego „Bilet przez Bilkom” lub „Możliwość zakupu biletu” ponieważ po wybraniu tej opcji pokazują się tylko te pociągi dla których można kupić przez Bilkom bilet.

Jak już znajdziemy taki pociąg to wcale nie bądź taki wesoły ponieważ przycisk „Kup bilet” pojawiający się na tym ekranie pięknie prześle Cię do ścieżki zwanej „Zaloguj się” lub „Rejestracja użytkownika”. Nie, dowiesz się wcześniej czy bilet jest dostępny. Nie, nie dowiesz się ile kosztuje – najpierw musisz mieć konto a potem PKP przekaże Ci te super tajne informacje. A co? Przygotuj się na więcej!

Warto jest wspomnieć o 2 wspaniałych funkcjach systemu Bilkom, jedna to „Od drzwi do drzwi” a druga „Pokaż mapę”. Pierwsza daje Ci cudowną możliwość wyboru adresu lub POI (np. Zabytku) z którego jedziesz oraz adresu lub POI (np. Miejsca) do którego chcesz jechać.

Uradowany tą opcją wybrałem przejazd z POI Wawel w Krakowie do Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie i do dziś jestem rozbawiony gdy przypominam sobie jakie połączenia mi zaproponował system. Wyglądało to mniej więcej tak: Kraków, Wawel -> Rower 9 min. -> EX 3510 [Kup Bilet] -> Warszawa Centralna -> Pieszo 9 min. -> Warszawa, Pałac Kultury i Nauki.

Generalnie Rower i przejście piechotą jest częstym środkiem w komunikacji pomiędzy zabytkami w tym systemie, duży plus dla autorów tego pomysłu.

Opcja pokaż mapę punktu początkowego, docelowego i połączenia wykracza poza jakąkolwiek świadomość jakości, to już mapy na iOS6 są zdecydowanie dokładniejsze.

Wracając więc do „Rejestracji użytkownika” oto kilka zawiłości systemu. Po pierwsze to nie jest strona mobilna, więc dużo suwania, dużo powiększania, dużo problemów. Po drugie, ktoś miał ciężką noc gdy rankiem wpadł na pomysł, że mój login ma być wygenerowany cyfrowo z minimum siedmiu znaków.

Jeśli bezbłędnie wypełnisz 16 pól w komórce pojawi się kolejna strona, która prosi o weryfikacje numeru telefonu. Otrzymasz SMS z specjalnym 5 znakowym kodem, który na tej stronie musisz wpisać (przełączanie się pomiędzy SMS i stronami, och jak ja to lubię, szczególnie gdy sms zawiera dodatkowe słowa a nie jedynie kod, który mógłbym skopiować)

Hura, udało się… ale moment? Gdzie ja jestem, jakaś całkiem nowa pusta strona zawierająca menu, tym razem poziomie „Historia zakupów”, „Edycja danych”, „Zapisane Karty”, „Kontakt”, „Instrukcja użytkownika”, „Regulaminy” – hmm… a gdzie jest to miejsce w którym ostatnio skończyłem rejestrując się?

No nie wiem tj. muszę od początku zaczynać. Strona główna (nie ma linku więc wpisuje m.bilkom.pl lub znalezione na dole strony malutkimi literkami w rogu „Przejdź do zakupu biletu”) => Wyszukaj połączenie -> Dane -> Pociąg -> Kup bilet.

Bum… Zaloguj się… Znów? No dobra hasło znam ale jaki był login? Hmm… Całe szczęście, że przyszedł sms informujący mnie o loginie – chyba dużo osób miało z tym problem skoro firma musi to wysyłać… zalogowałem się teraz mogę kupić, jupii! O… hmm.. no dobra 10 okien później zapłaciłem. Co teraz?

A… bilet przyjdzie mmsem. Nie mogę go znaleźć na stronie. Olewam to, czekam na mms. Przyszedł w 2 częściach, obrazek plus tekst. Mam już swój bilet, uff.. nie liczyłem czasu ale 30 minut chyba nie moje.

Ja wiem Twórcy takich serwisów, że macie ciężkie życie, że nikt Wam nie pomaga, że zwykle pod górkę, ale dla własnego zdrowia i satysfakcji osobistej proszę nie róbcie rzeczy za które będziecie się w przyszłości wstydzić.

Ten system to poczwarka projektu, który wybuchł chyba komuś w rękach i do dziś nie może się pozbierać. Fajnie czasem samemu poużywać tego co się tworzy albo przynajmniej posłuchać co ludzie na to zanim się pojawi w sieci.

Zdecydowanie bilkom.pl jest do poprawy, najlepiej z komórką w ręce i uśmiechem na twarzy albo jeszcze lepiej z wyobrażonym uśmiechem użytkownika na twarzy. Chcecie? Pomogę! Pro publico bono!

  • Azaliż pkp, zrobiło dobrze swoim użytkownikom, po raz kolejny.

  • „Po szeregu moich wpisów na temat kupowania biletów w PKP pojawiła się możliwość zakupu biletu przez internet bez przymusu jego drukowania.”

    A więc to dzięki Tobie. Brawo! 🙂

  • Tomasz

    Problem z wytykaniem błędów innym polega na tym, że samemu w swojej opinii trzeba te błędy ograniczyć do minimum. Oczywiście bardzo słusznie zwraca się uwagę na brak wyboru języka innego niż polski, ale też pisząc „Angielski, Niemiecki” itd. zbyt łatwo ukazuje się elementarne braki własne w posługiwaniu się językiem ojczystym.

    • Staram się jak mogę, jeśli je robię jestem w stanie je poprawiać. Przyjmuję krytykę bez złości i dziękuję za wskazywanie błędów 😉 Pozdrawiam.

  • Niezmiernie podoba mi się, że cały ten mobilny Bilkom to po prostu jQuery Mobile zapięte do aplikacji która ledwo działa. 😉

  • Mnie to równie sfrustrowało, aż zaprojektowałem sobie aplikacje ideał dla mnie: http://misz.com/index.php/rozklad-jazdy-aplikacja-na-ios/ … teraz tylko znaleźć finansowanie na wdrożenie 🙂

  • zielone_autko@o2.pl

    chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną wadę: chcąc kupić bilet na przejazd regio nie mogłam wybrać stacji do której docelowo się udaje, bo pkp ne uwzględnia tu małych miejscowości, chociaż pociąg przez nie jedzie normalnie i widnieją w rozkładie jazdy, jak postoi się w kolejce 30 minut to się taki bilet dostanie. To jest aburd. Poza tym całe to wpisywanie wszystkich danych za każdym razem jest marnotrawstwem czasu podobnym do odstania swojego w kolejce. Konkludując nie polecam kupowania biletóow pkp przez internet, bo chociaż wszyscy oczywiście bardzo się starają, żeby ułtwić nam życie to modernizacja kolei okazuję się w naszym kraju niemożliwa.

  • Bartosz

    Ma Pan 100% rację ta aplikacja to totalna porażka!

  • Pawel Kunstman

    Jest już kwiecień 2014. Pana artykuł jest wciąż w niemal 100% aktualny. Brawo dla TKBilkom (sarkazm)!

  • Kicorod

    Hmm… Prawie kwiecień 2015, a ja szukając pomocy, jak kupić bilet przez Bilkom trafiłam tu 🙂 Zdziwiłam się bardzo że ktoś opisał dokładnie to, co dziś od rana przeżywam 🙂