Tagi: | | | | |
  • Rzeźnik

    Eee, na pewno wydruk jest konieczny? Kupowałem bilet na E-IC dwa albo trzy razy -- było to kilka lat temu, niedługo po starcie systemu w każdym razie. I nie musiałem niczego drukować, tylko okazać kontrolerowi dowód tożsamości -- to on miał wydrukowaną listę e-pasażerów i ją tylko weryfikował.
    A poza tym, teraz można kupić bilet u konduktora spółki IC bez dodatkowych opłat, nawet kartą. Tyle że wówczas nie masz pewności miejscówki.

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Jest konieczny, to ustrojstwo w ręce konduktora ma jakieś dziwne 2 światła które skanuja ten niby QRCode, sprawdziłem na żywo.

  • Avataris

    Spieszę donieść, że równie zacofana jest kolej o nazwie „Deutsche Bahn”. Na jej stronie internetowej procedura zakupu biletu przez internet może nie jest aż tak skomplikowana, ale bilet staje się ważny dopiero po wydrukowaniu. Ostatnio w dodatku kupiłam przez internet bilet do Berlina, który NIE dawał się wydrukować -- trzeba było czekać aż Deutsche Bahn uprzejmie go przyśle (a że maczała w tym ręce Poczta Polska, czekanie trwało tydzień), za co DB bierze sobie dodatkowo 3,50 euro.

  • http://www.facebook.com/jakub.sawa Jakub Sawa

    pięknie opisane -- niestety polskie koleje chylą się ku upadkowi i jest to dość złożony proces. nasi dziadkowie regulowali zegarki wg przejeżdżających pociągów -- a my ? co możemy regulować ? ;)

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Jak to co? Mało to miejsc gdzie potrzebna jest losowość wyników? O możnaby taki typ totolotka zrobić pkpotto, musisz obstawic 6 odjazdów i 6 przyjazdów z dokładnością do minuty. Myśle tylko nad nagrodami ;-) za często byłyby kumulacje ;-)

    • http://ziarnakawy.pl Krzysiek

      Jak to co możemy regulować -- kalendarz, pory roku… coś się jeszcze wymyśli :-)

  • http://www.facebook.com/konrad.latkowski Konrad Latkowski

    A wiesz, że kupując przez interbet nie ma rezerwacji miejsc? Albo nie było jakieś pół roku temu. Podobnie jak u konduktora :)

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Teraz całe szczęście już jest ;-) Wszystko ładnie napisane na wydrukowanym bilecie :-)

  • http://www.creamteam.biz mareksy

    …i tu przypomniał sobie pewną rozmowę ;) (Moon się już zagotował), jak to niektóre firmy świetnie sobie radzą z tworzeniem stron, nie mają preloaderów, tylko od razu podawane treści, no, w ogóle są przezajebiszcze, bo są duże i mają tysiące wejść na sekundę… podobnie jak PKP, LOL… i podobnie jak PKP ciągną się w cywilizacyjnym ogonie albo ciągnie się za nimi tzw. opinia (sic!)
    Dobry tekst do przemyślenia… dla Moona ;)

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Mareksy nie dam tak łatwo się sprowokować ;-)

      • http://www.creamteam.biz mareksy

        To nawet lepiej, lepiej zastanowić się, przemyśleć, zgodnie z propozycją przedstawioną powyżej ;) , ostatecznie do czego lepszego można wykorzystać kanikułę?! :D

  • http://www.facebook.com/tomasz.tybon Tomasz Tybon

    Aż się dziwię, że w PKP nikt jeszcze nie wpadł na to, by sprzedawać drukarki ;) albo opłaty za to, że kontroler będzie posiadał Twój bilet wydrukowany i Ci go wręczy podczas kontroli :)
    QR, pdf’y kody to zbyt nowoczesne technologie…

  • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

    Jestem po rozmowie z miłym konduktorem :-) (sic!) Spędziliśmy 5 minut na rozmowie i próbach zeskanowania z ekranu :-) Udało się :-) Jednak gdybym nie miał biletu wydrukowanego to tak jakbym nie miał go wcale. Co ciekawe problemem nie jest technologia, problemem jest regulamin. A kontrolerzy konduktorów idą zgodnie z regulaminem. dodatkowo dowiedziałem się, że musi być wydrukowane w odpowiednim formacie (A4). jeśli nie masz takiego formatu bilet nie jest ważny!!! Co nie zmienia faktu ze skaner spokojnie poradzi sobie z innym formatem!!!! Boszzz…
    Kolejny absurd PKP to fakt, że kontroler konduktora idzie zaraz za nim i sprawdza bilety zaraz po tym jak oddaje mi je konduktor!!! Przepraszam, to nazywa się kontrola pracy???

  • http://www.facebook.com/jasiek Jan Latala

    RENFE, hiszpańskie koleje, też wymagają pokazania wydrukowanego biletu. Ale z tego co się zorientowałem, można zrobić to na stacji :)

  • skot

    Czy jak kupuje bilet to wyskakuje mi on w formie jakiegoś pliku? Chodzi o to że nie mam drukarki u siebie i chciałbym ten plik rzucić na pendriva i wydrukować jutro w jakimś punkcie ksera…

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Tak, można pobrać jako pdf lub wydrukować do pliku (jak ma się zainstalowaną wirtualną drukarkę, która to potrafi zrobić np. BullZip)

  • skot

    dzięki serdeczne:)

  • maxik

    Tekst leniwego frustrata :/

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Dziękuje za ten komentarz.
      Jak go skomentować? No dobrze, powiem tak: Uważam, że cały rozwój naszego życia, wszystkie udogodnienia, które wyprowadziły nas z jaskini wynikają z tego że komuś nie chciało się czegoś robić i zdecydował się doprowadzić do zmiany. Lenistwo w moim myśleniu to upraszczanie sobie życia za pomocą dostępnych możliwości technicznych ale również kompetencji manualnych, umysłowych itd. Nawet to, że można pod moim postem napisać komentarz wynika z lenistwa ;-) Jeszcze 20 lat temu musiałbyś znaleźć mój adres domowy, napisać list, pójść na pocztę, wysłać go i wtedy dostałbym Twoją opinię o mnie ;-) A tak, 26 znaków w tym 3 spacje, kilka minut i masz moją odpowiedź ;-) Przyznaj, że nie chciałoby Ci się komentować gdybyś musiał iść na pocztę ;-)
      Moim zdaniem świat idzie do przodu z powodów bardzo małej grupy osób którym nie podoba się tak jak jest i chcą lepiej. Chciałbym być w tej grupie. Niestety panuje przekonanie, że jak komuś się coś nie podoba to jest frustratem. Niestety nie da się tego zmienić ;-)

      Pozdrawiam, Dla Ciebie mogę być Frustratem ;-)

  • Wiewiór

    Kwestia drukowania biletu to mały pikuś. Spróbuj natomiast kupić przez internet bilet dla dwóch dorosłych osób i dwuletniego dziecka, które według regulaminu podróżuje za darmo. Uwaga -- nie podróżuje „bez biletu” lub „na podstawie biletu opiekuna” -- tylko podróżuje na podstawie „biletu ze zniżką 100%”. Więc bilet trzeba mieć, z tym, że nie płaci się za niego.
    Problem w tym, że przez E-IC nie da się wybrać zniżki 100% -- są wszystkie inne, a zniżki 100% nie ma.
    Ciekawe, dlaczego? Pewnie po to, żeby ułatwić życie rodzicom…

    • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski

      Miałem taką akcję z moimi maluchami, okazało się, że mógłbym nawet podróżować z nimi za 30% taniej jako opiekun a one za darmo pod warunkiem, że posiadałbym dokument potwierdzający ich wiek (akt urodzenia).
      Jakoś nie pomyślałem, że mam wsiadać do pociągu z aktami urodzenia dzieci. Co jeszcze ciekawsze jest to, że w związku z brakiem aktu urodzenia musiałem za nie zapłacić jak za miejsce dla dorosłego.

      • Wiewiór

        Na szczęście mój smyk ma paszport, więc mogę udowodnić wiek -- ale jak to jest z tą zniżką 30%? Przysługuje każdemu rodzicowi z małolatem? Nie słyszałem o czymś takim…

  • http://moonopol.pl/o-autorze/ M. Maciejowski


    Wiewiór:

    Jak to jest z tą zniżką 30%? Przysługuje każdemu rodzicowi z małolatem? Nie słyszałem o czymś takim…

    Ja też nie słyszałem do czasu gdy Pani na dworcu nie chciała mi sprzedać takiego biletu, ale teraz doczytałem w regulaminie i takie zniżki obowiązują tylko dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych i niewidomych. W zasadzie nie mam pojęcia dlaczego pani w okienku założyła, że moje maluchy są niewidome. Ja wiem, że często są głuche na moje prośby ;-) Może to było powodem? ;-) Reasumując nie ma ulgi dla rodziców dzieci zdrowych. Dodam jeszcze, że ten bilet bezpłatny dla dziecka jest tylko w pociągach posiadających 2 klasę (ale nie dotyczy pociągów na trasie międzynarodowej EuroCity i InterCity). Dziecku nie przysługuje miejsce siedzące, więc jak masz dwójkę z wiekiem poniżej 4 lat to w najgorszym przypadku musisz się liczyć z tym, że całą drogę będziesz je mieć na kolanach.

  • Agata

    Dodam, ze odwrotnie niz w wiekszosci zakupow i uslug internetowych, w przypadku kupowania biletu (spolka intercity) jest drozej, tzn. wychodzi drozej jesli jedziemy z przesiadkami, poniewaz trzeba kupic osobne bilety i ilosc km nie jest zliczana, co w normalnym przypadku dziala na zasadzie „im dluzsza trasa, tym taniej”. Mnie to kosztowalo w relacji Rzepin-Poznan-Krakow-Krynica o 70zl wiecej. Niby nie wiele… ale nie dosc, ze oszczedzasz im roboty i nie robisz tloku na dworcu, to doplacasz :(
    Szczerze mowiac kosztowalo mnie to jeszcze wiecej czasu i pieniedzy, poniewaz specjalnie podjechalam do Rzepina (taki maly wezel kolejowy w lubuskiem) z Frankfurtu, zeby kupic bilet na cala trase od A-Z, ale tam mila pani w kasie nie potrafila mi sprzedac biletu z miejscem sypialnym; nie chce mi sie juz opisywac szczegolowo, w kazdym razie sterta faksow gruba na 10 cm -- z „najnowszymi” zmianami, uwagami, poprawkami dotyczacymi pociagow i uslug, ktora to pani sie posilkowala, skutecznie utrudniala zadanie. 2 kg papierzysk w erze internetu!

  • Sylwia

    Nie wiem gdzie jest informacja o konieczności drukowania, bo mam przed sobą plik pdf zakupionego przez internet biletu i widnieje tam jedynie adnotacja, że bilet jest ważny tylko na konkretny pociąg oraz za okazaniem dowodu tożsamości. Punktu o drukowaniu NIE MA! Kontrolerzy beztrosko przyznali, że technicznych przeszkód w zeskanowaniu ekranu laptopa nie ma, mogliby również spisać numer biletu z ekranu, ale tego NIE zrobią, bo taki jest regulamin. Zapłaciliśmy więc za bilety po raz drugi. Podobno możemy składać reklamacje -- na pewno DRUKIEM! Spodziewam się, że dostaniemy DRUKOWANĄ odpowiedź o niemożliwości uznania naszej reklamacji.
    PKP Intercity mimo propagandowych filmików reklamowych siedzi lokomotywą w XIX wieku i nie nadaje się do użytkowania ani przez „leniwych frustratów”, ani przez zwolenników zdrowego rozsądku.

  • http://www.creamteam.biz mareksy

    Próbowałem ostatnio odesłać przesyłkę do Amazona. Próba wytłumaczenia paniom na poczcie, że Channel Islands to nie Iceland przerosła mnie, podobnie jak stwierdzenie, że takiego miejsca to one nie mają w wykazie (miały), a rekina przeskoczyliśmy, kiedy pani naczelnik oddziału wskazała palcem to, co napisałem na kopercie (Channel Islands, dla przypomnienia) i stwierdziła tryumfującym głosem, no przecież sam pan napisał, że Islandia, tak więc Wasze kłopoty, nie umniejszając ich wagi, są kantem i niczem ;)