HTML 5 wielkie mi halo

Już kilka razy słyszałem głośne bicie dzwonów na pogrzebie różnych technologii po to by później obserwować jak niby trupy przez wiele lat się rozwijają – dlatego gdy słyszę o HTML 5.0 mającym wyprzeć wszystkie inne technologie spokojnie z delikatnym uśmiechem przyswajam i czekam na więcej.

W technologiach, jeśli nie wiadomo, o co chodzi to wcale nie chodzi o pieniądze, ale o dominację. Taką walkę o dominację mamy w wyścigu przeglądarek, systemów operacyjnych, formatów graficznych, formatach muzycznych czy formatach wideo.

Ciągły rozwój wywołuje nieustający potok pomysłów, nowych rozwiązań i poprawek do istniejących technologii. W tym nurcie ciężko utrzymać dominację jednego rozwiązania, ponieważ co chwilę pojawiają się próby zmiany lidera.

Tak to właśnie halo dotyczące HTML 5 dotyczy dominacji w dystrybucji mediów, ponieważ jako najważniejszą zmianę wprowadzoną do HTML 5 można wskazać wykorzystanie narzędzi systemowych do wyświetlenia wideo na stronie www. Co to znaczy? No, więc przekładając to na prosty język, producent systemu operacyjnego a w gruncie rzeczy przeglądarki wyświetli materiał wideo i odegra muzykę za pomocą zintegrowanej z przeglądarką czy systemem odpowiednim programem. Dla przykładu telefon nie będzie uruchamiał specjalnie zainstalowanego oprogramowania do wyświetlenia wideo z Internetu, po prostu uruchomi ten, który jest przygotowany przez producenta systemu tego telefonu.

Dlaczego uważam, że chodzi o dominację technologiczną. Całe sprawa z szybkim wdrażaniem HTML 5 (choć akceptację W3C będzie miał w 2012, a rekomendację do używania w okolicach 2020 roku) pojawiła się, gdy inżynierowie Apple z Stevem Jobsem nie dopuścili do instalacji Flash playera (Aplikacji Adobe aktualnie najczęściej na świecie wykorzystywanej do odtwarzania wideo) na mobilnych urządzeniach Ipod, Iphone i Ipad. Często i gęsto tłumacząc, że Adobe wraz ze swoim oprogramowaniem jest niebezpieczne i zasobożerne. Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że większość aplikacji płatnych zamieszczonych w sklepie internetowym Apple można również napisać w środowisku Adobe Flash a w związku z tym dostępność na stronach publicznych obsługi flasha jest atakiem na biznes Apple.

Biznes Apple oparty jest na próbie osiągnięcia najlepszej funkcjonalności i najładniejszego projektu urządzenia lub aplikacji. Nie jest im na rękę, aby ktokolwiek za pomocą samodzielnie działającego środowiska robił coś poza ich kontrolą. Należy pamiętać o tym, że mowa jest o teraźniejszych i przyszłych produktach Apple (Ipod, Iphone, Ipad, Itv itd.) a cały rynek tego typu urządzeń szacowany jest na 10 miliardów sztuk. Tak to właśnie chęć dominacji na rynku dystrybucji multimediów prowadzi do forsowania HTML 5.0 aby wydzielić warstwę danych by móc ją konsumować za pomocą narzędzi Apple.