Grzegorz Marczak @ AntyWeb.pl

Grzegorz Marczak @ AntyWeb

Grzegorz Marczak jest moim dzisiejszym rozmówcą. Pytam o rok 2011 oraz o plany na 2012. W tekście dowiedzie się dlaczego nie słuchać fałszywych proroków i specjalistów. Zapraszam!

Grzegorz Marczak @ AntyWeb.plGrzegorz Marczak

Pasjonat nowych technologii, kibic wszelkich form przedsiębiorczości i kreatywności. Sympatyk startupów,  ceniący ludzi skromnych i pracowitych. Również startuper, który z sukcesem prowadził i sprzedał serwis pytamy.pl. Na co dzień przedsiębiorca i bloger w Antyweb.pl rozwijający również AntyApps.pl.

Maciej Maciejowski: Jak oceniasz ten rok?
Grzegorz Marczak: Dla mnie był to rok wręcz rewolucyjny, Antyweb znalazł inwestora, ja natomiast znalazłem nową pracę rozstając się z ciepłym fotelem w korporacji. Dawno nie było w moim życiu tak dużych zmian. Teraz jestem Panem własnego siebie co ma oczywiście dużo pozytywnych stron ale też dużo wad łącznie z nowymi koszmarnie upierdliwymi obowiązkami. Najważniejsze jednak, że już w 2011 roku potrafiłem udowodnić sobie, że się da – może jeszcze za wcześnie na ogłaszanie sukcesów ale jestem bardzo optymistycznie nastawiony jeśli chodzi o kolejny rok. Antyweb rozwija się ciągle dynamicznie przy czym nie jest w żaden sposób sztucznie pompowany, AntyApps również mają już się czym pochwalić. Wygląda więc na to, że w moim przypadku strategia małych kroczków zdaje egzamin i co najważniejsze widać to również po koncie bankowym 🙂

Czy są jakieś rzeczy, sytuacje, które najbardziej Ci się spodobały w 2011 roku?
Grzegorz Marczak: Z polskiego podwórka zdecydowanie moda na startupy. I to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Rok 2011 obfitował w startup weekendy, konkursy, konferencje i spotkania. Rośnie więc nam solidna podstawa do dobrego ekosystemu dla młodych internetowych przedsiębiorców (bo o tej branży rozmawiamy). Są oczywiście głosy krytyczne, moim zdaniem też pomocne – choć trzeba z tek krytyki wybierać dość selektywnie to co jest merytoryczne i oddzielić od tego co jest krytykanctwem.
Na świecie zdecydowanie wydarzeniem roku było IPO Groupona i Zynga. Ten pierwszy osiągnął niesamowity sukces, i mimo iż teraz kurs po pierwszych skokach się ustabilizował to jednak wycena firmy nadal powoduje drżenie kolan 🙂 Zynga natomiast mimo niezbyt udanego początku pokazał już na starcie, że swoją wyceną potrafi pokonać takie rekiny rynku gier jak chociażby Electronic Arts. Myślę, że te dwa debiuty przejdą do historii branży technologicznych, internetowych i growych. Będą też za kilka lat świetnymi przykładami pokazujący czy się udało / nie udało i jak to się robi.

Czy jest coś co lepiej by się nie wydarzyło w branży?
Grzegorz Marczak: Szczerze mówiąc nie wiem, nie przychodzi mi nic takie do głowy co popsułoby w jakimś znaczący sposób rzeczy które obserwuje. Może ten cały Facebook ze swoimi fanami, który namieszał za bardzo dużym markom w głowach. Mimo iż wszyscy wiemy, że SM to komunikacja to jednak w praktyce wszyscy mierzą znowu swoje sukcesy ilością. Tym razem jest to ilość fanów / lajków itp.

Co można zmienić w polskim środowisku internetowym aby projekty lepiej się rozwijały?
Grzegorz Marczak: Zapewne jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Przede wszystkim myślę, że nadal trzeba rozsiewać optymizm po to aby później kiełkował w głowach młodych ludzi. Warto też jednak mówić o niepowodzeniach i nie bać się, że ktoś wytknie nam palcem że coś nam się nie udało. Dwa lata temu byliśmy zbyt sceptyczni jeśli chodzi o branżę startupową, w tym roku myślę, że minimalnie nadmiernie optymistyczni. Myślę więc, że w przyszłym roku powinno udać nam się osiągnąć realny optymizm, który buduje najlepszą atmosferę do pracy.
Warto też postarać się o to aby startupy przebijały się do dużych mediów. Barcampy, Aule i podobne spotkania są oczywiście bardzo dobre i pożyteczne ale warto się otworzyć trochę na Kowalskich, którzy ostatecznie będą korzystać z tego co się w tych wszystkich startupach buduje.

Startuper ewentualnie przedsiębiorca to rola z której można u nas być dumnym?
Grzegorz Marczak: Tak, zdecydowanie nie ma się czego wstydzić.

Jak wyobrażasz sobie przyszły rok w Twoich projektach, co chcesz osiągnąć?
Grzegorz Marczak: To trudne pytanie dla mnie, mam przynajmniej 3 rzeczy do zrealizowania. Pierwsza będzie już w styczniu (mam nadzieję, że bez obsuwy). Kolejne natomiast to rzeczy do weryfikacji czy będą efektywne. Zdecydowanie skupiać się będę na ciągłej budowie Antyweb i AntyApps, jest dużo w tych obszarach do zrobienia. Mam też taką cichą nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się zainwestować w jakiś ciekawy startup 🙂 W tej roli jeszcze nigdy nie byłem, sprzedałem startup, zdobyłem inwestora ale jeszcze nigdy sam nie inwestowałem.

Jakieś rady dla energicznych szukających wyzwań w budowaniu swojego internetowego biznesu?
Grzegorz Marczak: Dwie:
– Nie słuchaj fałszywych proroków i specjalistów – w internecie każdy ma racje i nikt jej nie ma. Dlatego ta branża jest tak ekscytująca i nieprzewidywalna.
– Jeśli coś ci nie pasuje mów o tym wprost i bez zbędnej kosmetyki. Zdrowe układy są czymś najlepszym w pracy i przy współpracy z innymi

Dziękuję bardzo za odpowiedzi.

 

  • Wiem, że dżentelmeni o $ nie rozmawiają, ale nurtuje mnie jedna kwestia. Na czym zarabiają takie pozycje jak AntyWeb, czy AntyApps. Coś tam na pewno wpływa z reklam, które są widoczne na obu ‚blogach’, ale czy jest to jedyny i na tyle wartki strumień, by Grzegorz mógł pisać, że „widać to również po koncie bankowym”.

    Będę wdzięczny za odpowiedź.

    pozdrówka i powodzenia życzę!

  • Krzysztof Hostyński

    no Moon muszę przyznać, że mocne uderzenie z tą serią wywiadów grudniu.