Efekt echa w sieci

Wstyd mi było za całkowicie zorganizowane porzucenie Was na te kilka dni. Zrobiłem to z czystej ciekawości, na którą pozwolić sobie może taki „robaczek” jak ja.

No dobra… Skoro już się pokajałem to może powiem Wam, co robiłem. Robiłem test echa.

A co to test echa?

Test echa to moje autorskie badanie, które polega na oznaczeniu, w jakiej fazie są niektóre treści publikowane na moonopol.pl. Na tego typu test nie może sobie pozwolić, żaden z szanujących się twórców, ponieważ wyklucza na znaczący okres jakiekolwiek czynności wpływające na zmianę na serwisie (nie można: publikować nowych treści, promować treści, wykonywać zmian w serwisie).

W związku z tym, że moonopol.pl jest fazie eksperymentalnej (dużo działań, które tu wykonuje ma „dodatkowy” cel) i aby potwierdzić tezy stawiane w moim badaniu postanowiłem, że nie pozostaje mi nic innego jak przetestować na własnej skórze.

Wiedząc, że dużo wynalazków zabijało swoich twórców, postanowiłem, że nie będę prowadził badania do fazy spadku i zatrzymałem się na poziomie dojrzałości. Ale żeby dobrze wytłumaczyć test echa muszę wpierw opowiedzieć o tym, czym jest treść w tym badaniu. Każdy materiał umieszczony w sieci można potraktować jak produkt. Podobnie jak inne produkty treść posiada swoje 4 fazy cyklu.

Faza wprowadzenia określa publikacje treści, to burzliwy okres, w którym wprowadzona treść powinna być jak najmocniej pozycjonowana w przyległych tematycznie miejscach w sieci. W tej fazie rodzą się większość linkowań do treści oraz najwięcej pojawia się komentarzy do niej. W pierwszej fazie pokazują się najbardziej aktywni użytkownicy, trendsetterzy w danej tematyce. Mają najwięcej do powiedzenia i najmocniej wpływają na dalsze losy treści.

Faza wzrostu jest etapem, w którym wcześniej opublikowana treść jest konsumowana przez użytkowników „podążających”, czyli takich, którzy nie są na bieżąco w danej tematyce jednak akceptują zachęty do konsumpcji wywołane przez trendsetterów. To całkiem inny użytkownik niż ten z pierwszej fazy. W tej fazie cyklu życia treści pojawia się najwięcej użytkowników, którzy czytają, oglądają treść.

Faza dojrzałości określa etap, w którym większość zainteresowanych tematem ludzi zobaczyła już materiał. A odwiedzający to w dużej mierze użytkownicy, którzy pojawiają się w sposób powiązany z tematyką, ale przez pośredników tj. wyszukiwarki czy serwisy, które do tej treści odsyłają. W tej fazie nie pojawiają się już komentarze (trudno komentować już dobrze skomentowane treści), użytkownicy są dojrzali, stabilni w działaniach (tj. wiedzą, po co przyszli), korzystający z referencyjnej właściwości Internetu.

Faza spadku zaczyna się od porzucenia tematu przez rynek na rzecz innych ciekawych tematów. Etap ten określa stan, w którym treść staje się trudno dostępna dla wyszukiwarek, zmienia swój adres np. jest przenoszona do archiwum serwisu lub pojawia się na 60 stronie stronicowanej listy artykułów. Najczęściej użytkownikiem tej strony są psychopaci lub boty wyszukiwarek.

Test echa bada napływ użytkowników, ich cechy np. powracanie, źródła ruchu, siłę źródeł ruchu w czasie od momentu publikacji. Pozwala określić, jakie działania poprawiają wskaźniki a jakie doprowadzają do etapu spadku.

Wnioski z badania

Badanie echa sieci pokazuje jak czynności związane z publikacją wspomagają jej życie w cyklu życia. W przypadku moonopol.pl badanie wykazało, że publikacja na portalach społecznościowych oraz w serwisie technowinki.onet.pl pozwoliła osiągnąć dosyć mocne zaangażowanie użytkowników w fazie publikacji i wzrostu (przyrosty po 50% nowych uu). Pozwoliło też wykazać, że dobre linkowanie ma kluczowy wpływ na fazy wzrostu i dojrzałości.

Jeśli jesteś twórcą i publikujesz treści na swoim serwisie to najlepsze efekty osiągniesz, gdy etap publikacji będzie uwzględniał mocne rozpropagowanie linków do treści w sieci, bo to będzie procentować w przyszłości polepszając parametry wykorzystania jej.

  • Ciekawe spostrzeżenie. Nakłada się ideą na pięciofazową Krzywą Moore’a propagowaną przez Setha Godina u siebie w literaturze (kiedy problem staje się „dojrzały”, czyli dopiero „zaczyna” interesować mainstream, najprawdopodobniej został już całkowicie wyczerpany jako tematyka).

    Dorób do tego na szybko graf i lecimy z czterofazową Krzywą Moona 😉