Cyfrowa archeologia i Google

Od dłuższego czasu zajmuję się dosyć ciekawą analizą ruchu w sieci, zastanawiam się czy Google wie (no dobra wiem to!), że ma nas wszystkich na patelni i smaży jak świeżutkie steki wszystkie nasze skryte pragnienia by móc skierować je dokładnie w miejsce, które jest dla nich wygodne a nam pomocne.

Niesamowite jest jak wiele wiedzy mają w posiadaniu. Wiem, że trudno ją przetworzyć ale jeśli już się komuś chce to można dzięki niej zmieniać świat. Na dwóch szalach siedzi to czego ludzie w tym momencie potrzebują oraz to co w tym momencie jest dostępne w sieci. Sama analiza zapytań do Google daje wiedzę o wszystkim co dzieje się na świecie, spokojnie pozwala oznaczyć trendy, potrzeby, popularność marek, stany emocjonalne populacji, jednym słowem pozwala przewidywać przyszłość. Jak do tego dołożyć analizę zawartości i powstawanie treści dotyczącej danej tematyki prawdopodobieństwo przewidzenia dalszych zmian jest bardzo bliskie pewności.

Jestem przekonany, że Google analizując zachowanie swoich użytkowników mógłby czerpać jak z globalnego mózgu penetrując różne jego obszary w celu maksymalizacji przyszłych przychodów. Jestem pewny, że szybko działająca analiza może spokojnie wskazać, że w tym momencie działanie X się nie uda, a działanie Y będzie pożądanie. Jestem pewny, że można to wykorzystać na giełdzie, w mediach, w handlu i każdym temacie, który ociera się o coś co siedzi w głowie ich użytkowników.

Baza Google oraz relacje zapytań z użytkownikami to kopalnia wiedzy o świecie. To milion razy większą wartość niż wszystkie biblioteki świata, mam nadzieję że Google skrzętnie to wszystko odkłada i zostawia potomnym. Cyfrowa archeologia za 100 lat będzie kluczowym narzędzie do badania naszego świata, tu już prawie wszystko się zaczyna i rejestruje.

Google wie jak zmienia się język, wie czego potrzebuje globalna świadomość, wie prawie wszystko, pytanie brzmi czy po prostu tylko wie i nie stara się tego wykorzystywać czy produkuje ludzi, serwisy, poglądy, produkty pasujące do pożądanych trendów. Coś w stylu poradników „Jak uwieść użytkowników internetu w Polsce: rozdział 1. Polityka – pożądane zachowania, rozdział 2. Produkty – cechy, które powinny posiadać, 3. Relacje – zachowania, które pomogą Ci osiągnąć sukces”.

Niesamowite.  W przyszłości chciałbym zostać cyfrowym archeologiem.