Bartek Gola @ CEO SpeedUp Group

Bartek Gola @ CEO SpeedUp Group

W cyklu „Wywiady na koniec roku” Bartek Gola Prezes Grupy SpeedUp. Bartek zauważa, że branża przeżywa chorobę wieku dziecięcego i większość działań wynika z mody na robienie startupów. Namawia do dążenia do celu poprzez wiarę w swój produkt i determinację w jego rozwoju.

Bartek Gola @ CEO SpeedUp GroupBartek Gola

Partner Zarządzający i CEO Grupy SpeedUp. Studiowała na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, przez 12 lat zajmował się marketingiem i sprzedażą. Był współzałożyciele i Czlonkiem zarządu BTL Group, sprzedanej w 2002 roku największemu holdingowi reklamowemu świata (Omnicom NYSE). Prezes Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniuego w latach 2004-2008. Współautor ponad 50 nagrodzonych kampanii i staregii marketingowych, autor blisko 100 artykułów, Publikował między innymi w HBR a jego artykuł (napisany wspólnie z Rafałem Kołodziejem) o komuniakcji kontekstowej był został uznany za jeden z 3 najlepszych w historii polskiej edycji wydawnictwa. Anioł Biznesu: inwestował m.in. One2One, MobiJoy, HealthWay, Netiznes. Od 2008 jest partnerem SpeedUp Group. Prowadzi bloga www.speedblog.pl

Maciej Maciejowski: Jak oceniasz ten rok?
Bartek Gola: SpeedUp inwestuje w spółki związane z ICT na wczesnym etapie: seed i startup. Zainwestowaliśmy w 10 spółek, to prawie jedna spółka na miesiąc. Ten rok był bardzo szybki. Ewidentnie pracujemy w branży o ogromnej dynamice. Dzieje się bardzo dużo. To był rok budowania wartości akumulacji pod sukcesy po stronie wyjść, które mają nadejść w kolejnych latach.
Mam takie wrażenie, że nie widzimy tego – będąc w środku – częścią jakiej dużej biznesowej zmiany jesteśmy, lub bardziej precyzyjnie możemy być. Jeżeli to – jako branża – dobrze rozegramy. Jeżeli poza modą na robienie start-upów zaczniemy robić świetne szybko rosnące biznesy.
Tak, to był dobry, ciekawy rok

Czy są jakieś rzeczy, sytuacje, które najbardziej Ci się spodobały w 2011 roku?
Bartek Gola: Nie będę oryginalny. Wysyp imprez startupowych. Nie będę nawet wymieniał, żeby pomijając nikogo nie urazić, ale tworzą się realne społeczności młodych przedsiębiorców. Takie „ogniska zarazy”: Warszawa, Poznań, Kraków. To bardzo autentyczny ruch. Z tej energii będą się rodziły dobre biznesy, jestem o tym przekonany.
Z drugiej strony ważne jest to, że sama tematyka innowacyjnej przedsiębiorczość internetowej (celowo nie używam słowa startup) dotarła do mediów mainstreamowych.

Czy jest coś co lepiej by się nie wydarzyło w branży?
Bartek Gola: Myślę, że dobrze byłoby aby część przedwcześnie upublicznianych spółek (rynek New Connect), nie zaczęło się wywracać., bankrutować. Nie chciałbym aby wśród polskich inwestorów dalej upowszechniany był model myślenia: „trzymajmy się z daleka od innowacyjnych firm, produktów bo zawsze źle kończą”. OK, jest to pewne przerysowanie ale kierunkowo prawdziwe.

Co można zmienić w polskim środowisku internetowym aby projekty lepiej się rozwijały?
Bartek Gola: Ja myślę, że my przechodzimy chorobę wieku dziecięcego polegającej na pewnej modzie na robienie startupów. Na to, ze ludzie to robią bo jest „modnie”. Wszyscy powinniśmy pamiętać, że przedsiębiorczość internetowa jest tak atrakcyjna bo nigdzie indziej tak szybko nie można budować wartości. Powtórzę realnej wartości biznesowej. Startup to nie tylko realizowanie naszych fajnych pomysłów to przede wszystkim przekonywanie innych do podzielania naszego entuzjazmu. Czyli zdobywanie użytkowników i przekuwanie ich na Klientów.

Startuper ewentualnie przedsiębiorca to rola z której można u nas być dumnym?
Bartek Gola: Startupowiec to po prostu przedsiębiorca. Uważam, że sam fakt próbowania, podejmowania ryzyka jest dobry objawem. Przedsiębiorcom należy się szacunek Czy jest to powód do dumy?
Na pewno cenię przedsiębiorców ale najważniejsze to robić cos co jest zgodne z naszymi marzeniami, predyspozycjami. Robić dobrze swoją robotę. Wtedy można być dumnym z siebie niezależnie od tego gdzie się to robi.

Jak wyobrażasz sobie przyszły rok w Twoich projektach, co chcesz osiągnąć?
Bartek Gola: Mamy dwa najważniejsze obszary: nowe inwestycje tu chcemy wejść w kolejne 10 spółek oraz rozwój już posiadanych w portfelu. Od tej strony chcemy osiągnąć rentowność w 5-6 projektach. Dodatkowo mamy zamiar wyjść z 1-2 projektów i pozyskać drugie rundy dla kolejnych 3. Będzie się działo.
Mamy tez pewien plan wobec naszych funduszy jako całości (SpeedUp Investments, IQbator i LMS) ale za wcześnie aby o tym jeszcze pisać…

Jakieś rady dla energicznych szukających wyzwań w budowaniu swojego internetowego biznesu?
Bartek Gola: Kurde najważniejsza rada to… nie słuchajcie rad. Jest wiele dróg do tego samego celu: sukcesu. Jedna jedyna rzecz: nie róbcie czegoś dla czego nie jesteście w stanie poświęcić prawie wszystkiego. Niezależnie od sposobu tego, jaki sposób osiągnięcia sukcesu obierzecie jedna rzecz jest wspólna: determinacja i wiara w siebie i swój produkt.

Dziękuję za rozmowę

  • Ania Cieśla

    Bartek, Moon, tak sobie czytam i jedno mi sie nasunelo na mysl. Przedsiebiorca,, startupowiec -- zalozmy, ze to kobieta lat 30, zazwyczaj juz posiadajaca dzieci lub chcaca je miec. Tekst „nie zabieraj sie za cos, czemu nie mozesz poswiecic wszystkiego” jest dosc generalizujacy, traktujacy spoleczenstwo ludzi przedsiebiorczych jakby bylo zbudowane tylko z facetow . IMO to bardzo jednostronne myslenie, czyzby mialo holdowac zasadzie, ze „za sukcesemm kazdego faceta stoi kobieta”?

    • Ania,
      Nie jest to generalizujące, można oddać wszystko pilnując innych ważnych rzeczy dla siebie jednak im więcej masz obciążeń tym trudniej Ci podejmować ryzyko. Dotyczy to facetów i kobiet.