7 mitów polskiej blogosfery

Gdy zastanawiasz się czy zacząć pisać lub masz coś, czym chcesz podzielić się ze światem oraz widzisz wartość w samym tworzeniu bloga – to treść dla Ciebie. Być może to rozwiewanie mitów otworzy Ci oczy i pozwoli skupić się na tym, co dla Ciebie jest ważne, bo być blogerem to naprawdę świetna sprawa!

W blogosferze powstało bardzo dużo mitów o tym kim jest statystyczny bloger, co nim kieruje i jakie profity z tego ma, że tworzy i publikuje swoją treść. Kto sam nie sprawdził to naprawdę nie wie. Z reguły rozpoczynający swoją przygodę z blogowaniem bazują na obserwacjach najbardziej widocznych blogerów. Ludzie patrzą tylko na Kominka, Marczaka, Budzicha, Hatalską i jeszcze z pięciu innych, bo o nich się mówi. Na podstawie tego wyrabiają sobie zdanie o blogowym świecie. Gdy już zdanie się ustabilizuje podejmują decyzje „Ja też taki będę! Bo…”

1. Blogowanie jest proste

Nie, nie jest. Jeśli tak myślisz to przestań. Blogowanie to bardzo trudny chleb. Blogowanie to jak prowadzenie dowolnego biznesu. Rozpoczęcie blogowania to jak otwarcie restauracji. To ty odpowiadasz za menu, dostawy, kelnerów, kucharzy, składniki i potrawy. To ty odpowiadasz za ilość stolików, nastrój, klientów i wszystko inne. W typ przypadku jesteś sam i od Ciebie zależy czy jesteś w stanie zbudować bloga, który odpowie na potrzeby rynku. Różnica pomiędzy twoim blogiem a restauracją jest tylko taka, że do restauracji ludzie powracają, bo ta konkretna potrawa im smakuje a do twojego bloga, bo pojawiają się nowe ciekawe pozycję w menu.

2. Blogowanie nic nie kosztuje

Blogowanie kosztuje bardzo dużo i im bardziej bloger jest popularny kosztuje więcej. Jeśli myślisz, że blogowanie sprowadza się do pisania notek i ich publikowania to żyjesz w dużym błędzie. Natura tego, o czym pisze bloger niezależnie od tematyki wymaga inwestycji. Robiąc to poświęca swój czas. Poszukując perspektywy zdobywa wiedzie, która kosztuje. Działalność w świecie blogowym wymaga również spotkań w realnym świecie na spotkaniach tematycznych, kilkanaście razy w roku – to też kosztuje. Nie można być szafiarką i nie kupować ciuchów, nie da się prowadzić bloga kulinarnego bez zakupu składników itd. Jest też aspekt techniczny, który, często w blogach również wpływa na koszty, własna domena, hosting, grafika, marketing, gadgety np. aparat fotograficzny czy kamera to wszystko nie jest za darmo.

3. Dobra treść sprowadza wiernych czytelników

Wyobraź sobie wszystkie dzieła Szekspira zakopane w skrzyni 5 metrów pod ziemią – to twój blog z dobrą treścią. Bez interakcji, bez promocji, bez udziału w internetowym świecie twoje dobre treści będą wisieć bez jakiejkolwiek reakcji. Czytelników sprowadza bloger do prezentacji swoich przemyśleń. Trend się zmienia, gdy stajesz się popularnym blogerem, ale tez nie na długo 😉

4. Czytelnicy będą aktywnie komentować wpisy dodając wartość do twojej treści.

Tak łatwo to nie będzie. Średnio 1-5% użytkowników (im bardziej kontrowersyjny blog to więcej) jest w stanie cokolwiek napisać przy twojej treści. Jeśli piszesz rzeczy przemyślane i trudno wejść w polemikę to nikt nie będzie komentował. Interakcja z użytkownikiem to najważniejszy element blogowania. Bloger się cieszy z wartościowych komentarzy jak dziecko, które dostało prezent bez okazji. To pokazuje, że wartościowe komentowanie nie jest w blogosferze nagminnym zjawiskiem.

5. Prowadzenie bloga to szybki zysk

Zdecydowanie istnieje tysiące innych zajęć, które są w szybkości spieniężania wykonywanych działań przed blogowaniem. Bloger, jako zawód występuje na naszym rynku – jednak trudno powiedzieć by jakiś zarabiający tylko na tym bloger był w top 500 najbogatszych ludzi w Polsce. Może kiedyś to się zmieni, ale nigdy to nie będzie „szybki zysk”. Potrzeba wiele czasu, aby zbudować sobie opinię wiarygodnego blogera a ta opinia dopiero przyciąga reklamodawców i czytelników.

6. Status blogera otwiera drzwi do wcześniej niedostępnych miejsc

Każdy, kto tak myśli powinien zadzwonić do tych zarządzających niedostępnymi miejscami i przedstawić się, jako bloger z prośbą o dostęp. Na naszym rynku (z nielicznymi wyjątkami) blogerzy traktowani są, jako dużo gorsze wersje dziennikarzy. W świadomości firm panuje przekonanie, że taki dziennikarz kategorii B wyrządzi więcej szkody obniżając wartość przekazu. Dużo prościej jest wyrobić sobie markę, jako dziennikarz by później stać się blogerem.

7. Blogowanie pozwala znaleźć lepszą pracę w ciekawej firmie

Pisząc bloga staniesz się bardzo samodzielną osobą, to pewne. Blogowanie wymaga dyscypliny na wielu poziomach. Taki samodzielny człowiek jest bardzo ciekawym materiałem na pracownika. Blogerzy, z którymi rozmawiam albo mają ulubioną prace i nie szukają innej albo prowadzą swoje biznesy i również nie poszukują innej.  Dlatego uważam, że nie potrzeba pisać bloga by ludzie dowiedzieli się, że jesteś ekspertem – jest wiele innych działań pozwalających na zaprezentowanie swojej wiedzy. Jeśli masz taki cel musisz wiedzieć, że jest wiele firm nie chce zatrudniać ludzi prowadzących blogi obawiając się, ze bloger będzie publikował doświadczenia – przemyślenia zdobyte podczas wykonywania swoich zawodowych czynności.

Mam nadzieje, że choć część z mitów blogowych udało mi się wam rozwiać. I choć na myśl przychodzi mi jeszcze kilka i może skuszę się na wpis „10 mitów polskiej blogosfery” to aktualnie myślę, że wyczerpałem tematykę.

A gdybyś chciał poznać 7 mitów na temat tworzenia startupów to wystarczy, że w tym tekście podmienisz słowo bloger i blog na przedsiębiorca i startup, bo dokładnie te same mity powstały również przy okazji nowych przedsięwzięć internetowych.

  • Dla mnie prowadzenie bloga to po prostu zabawa i sposób na „zabicie czasu” ( inwestuję tylko czas), ale zgadzam się z Twoim tekstem z tym że dodałabym jeszcze mit, który ostatnio często do mnie dociera -- Że na blogu łatwo zarabia się ogromne pieniądze:)